Jedna instalacja, wiele stron - cztery scenariusze, w których Multisite się sprawdza, cztery pułapki i alternatywa z osobnymi instalacjami na hostingu.
WordPress Multisite ma sens w jednej sytuacji: gdy prowadzisz wiele bliźniaczych stron żyjących w tym samym cyklu - z tym samym motywem, tymi samymi wtyczkami i jednym zespołem zarządzającym. Dla „trzech różnych projektów na oszczędność" i dla stron różnych klientów to pułapka: wspólna instalacja oznacza wspólne awarie, a rozplątanie sieci z powrotem na osobne strony jest żmudne.
Poniżej: jak działa Multisite, cztery scenariusze, w których naprawdę się sprawdza, cztery, w których wygląda kusząco i kończy się źle, praktyczna alternatywa dla większości firm oraz lista rzeczy do przemyślenia PRZED włączeniem trybu sieciowego - bo część decyzji zapada raz i na zawsze.
Multisite to wbudowany tryb WordPressa, w którym jedna instalacja obsługuje całą sieć stron: jeden rdzeń, jeden zestaw motywów i wtyczek, jedna baza danych. Każda strona w sieci ma własny adres (subdomenę albo podkatalog), własne treści i własnych użytkowników, a nad wszystkim stoi „super administrator" zarządzający siecią centralnie.
Tak działają na przykład sieci blogów uczelni, strony oddziałów dużych organizacji czy platformy publikacyjne z tysiącami witryn na wspólnym silniku. Kluczowe słowo to „wspólnym": strony w sieci dzielą kod, więc dzielą też jego aktualizacje, konflikty i awarie.
| Multisite | Osobne instalacje | |
|---|---|---|
| Aktualizacje | raz dla całej sieci | osobno dla każdej strony |
| Wtyczki i motywy | wspólna pula dla sieci | każda strona ma własne |
| Awaria lub infekcja | dotyka całej sieci naraz | zostaje na jednej stronie |
| Baza danych | jedna, tabele z prefiksami per strona | osobna dla każdej strony |
| Wydzielenie jednej strony | żmudna operacja na tabelach | zwykłe przeniesienie |
| Logowanie użytkowników | wspólne w całej sieci | osobne |
Wspólny mianownik wszystkich czterech: strony żyją w tym samym cyklu - ta sama polityka aktualizacji, te same wtyczki, jeden właściciel decyzji. Jeśli to zdanie nie opisuje Twojej sytuacji, czytaj dalej.
Osobne instalacje na jednym koncie hostingowym. Każda strona ma własny katalog, własną bazę i własny cykl życia - awaria czy infekcja zostaje tam, gdzie powstała, a stronę można w każdej chwili przenieść osobno. Na naszym hostingu WordPress pakiety obejmują po kilka domen właśnie w tym modelu, a aktualizować i tak można hurtowo - narzędziami hostingu, bez wiązania stron wspólnym kodem.
Więcej fundamentów - od instalacji po bezpieczeństwo - zbiera przewodnik WordPress dla firm.
Nie - to wbudowana funkcja WordPressa, uruchamiana wpisem w pliku konfiguracyjnym i krótkim kreatorem sieci. Bezpłatna jak sam WordPress. Koszt pojawia się gdzie indziej: w licencjach wtyczek premium, które przy sieci bywają rozliczane od liczby stron, oraz w mocniejszym pakiecie hostingu.
Technicznie od kilku do tysięcy - działają publiczne sieci z ogromną liczbą witryn. Praktycznym ograniczeniem jest serwer: wszystkie strony dzielą jedną pulę zasobów i jedną bazę, więc sieć kilkudziesięciu aktywnych stron wymaga zaplecza liczonego jak dla ich sumy, zwykle VPS-a zamiast hostingu współdzielonego.
Tak - obok subdomen i podkatalogów Multisite obsługuje mapowanie pełnych domen: każda strona sieci może działać pod własnym adresem w rodzaju firma-oddzial.pl. To standardowa funkcja współczesnego WordPressa; pamiętaj tylko o certyfikacie SSL dla każdej z domen.
Da się, ale to najbardziej pracochłonna operacja w całym temacie: eksport tabel każdej strony z prefiksami, przeniesienie plików multimediów, odtworzenie użytkowników i przekierowania adresów. Dlatego decyzję o Multisite podejmuj tak, jakby była nieodwracalna - w praktyce odwraca się ją rzadko i niechętnie.
Ani jedno, ani drugie - wyszukiwarka widzi po prostu osobne strony pod osobnymi adresami i ocenia każdą z nich niezależnie. Znaczenie ma to samo co zawsze: treści, szybkość i struktura adresów. Jedyny pośredni wpływ to współdzielone zasoby serwera - przeciążona siecią witryna wolniej odpowiada, a to już sygnał jakościowy.
Przez wpis włączający tryb sieci w pliku konfiguracyjnym, kreator w panelu i uzupełnienie reguł serwera - procedura jest opisana w oficjalnej dokumentacji WordPressa. Dwie uwagi z praktyki: zrób pełną kopię przed startem, a na stronie działającej dłużej niż miesiąc wybór podkatalogów bywa zablokowany i zostają subdomeny - co oznacza konieczność rekordu wildcard w DNS.
Wszystkie poradniki z kategorii: WordPress