Co musi znaleźć się na stronie małej firmy, ile realnie kosztuje jej zrobienie i plan uruchomienia w 30 dni - bez budowania wizytówki dla ozdoby.
Zanim zaczniesz wybierać kolory i szablon, odpowiedz na jedno pytanie: strona małej firmy ma zdobywać zapytania, sprzedawać albo uwiarygadniać. Od tej odpowiedzi zależy zakres, budżet i to, po czym poznasz, że się udało. Najczęstszy błąd to budowanie ozdobnej wizytówki tam, gdzie strona mogłaby aktywnie przyprowadzać klientów.
Poniżej: jak rozpoznać, którego typu strony potrzebujesz, gotowa lista tego, co musi się na niej znaleźć, trzy realne poziomy kosztów, plan uruchomienia w 30 dni oraz odpowiedź na najważniejsze pytanie - co robić dalej, żeby strona nie została pustym folderem w internecie.
| Zadanie strony | Typowa firma | Miara sukcesu |
|---|---|---|
| Zdobywać zapytania | usługi: budowlanka, prawnik, fryzjer, warsztat | liczba telefonów i formularzy |
| Sprzedawać | sklep, produkty, rezerwacje | zamówienia i wartość koszyka |
| Uwiarygadniać | firmy żyjące z poleceń i przetargów | brak utraconych klientów na etapie sprawdzania |
Trzeci przypadek bywa lekceważony, a jest wart więcej, niż się wydaje. Gdy ktoś Cię poleci, klient i tak wpisze nazwę firmy w wyszukiwarkę - i albo znajdzie stronę potwierdzającą rekomendację, albo nic, albo stronę sprzed dekady. Dwie ostatnie sytuacje kosztują zlecenie, o którym nigdy się nie dowiesz.
Pułapka na starcie: „strona za darmo" na subdomenie kreatora. Adres w stylu twojafirma.jakis-kreator.pl wygląda nieprofesjonalnie, nie buduje żadnej wartości w wyszukiwarce, a przy przeprowadzce tracisz wszystko - bo nie masz czego przenieść. Własna domena kosztuje kilkanaście złotych na start; wybór ułatwia porównanie .pl czy .com.
Strona bez ruchu to folder w szufladzie. Po uruchomieniu wybierz JEDNĄ dźwignię i rób ją systematycznie przez kwartał, zamiast próbować wszystkiego naraz:
Jeśli wolisz oddać to specjalistom, zobacz nasze pozycjonowanie - bez umów terminowych. Szerszy plan obecności firmy w sieci zbiera przewodnik Firma w internecie od zera.
| Błąd | Konsekwencja |
|---|---|
| Brak konkretu w pierwszym ekranie | odwiedzający nie wie, czy trafił dobrze, i wychodzi |
| Zdjęcia z banków zamiast własnych | strona wygląda jak dziesięć innych, zero wiarygodności |
| Brak cen w jakiejkolwiek formie | telefony „ile to kosztuje" zamiast realnych zapytań |
| Strona budowana miesiącami | wersja idealna nie powstaje nigdy |
| Adres w domenie kreatora | brak własności i utrata wszystkiego przy przeprowadzce |
| Uruchomienie i zapomnienie | brak ruchu, wrażenie że „strona nie działa" |
Profil jest wynajęty, strona jest własna. Zasięgi na cudzej platformie zależą od algorytmu, konto można stracić z dnia na dzień, a starsi klienci często w ogóle tam nie zaglądają. Strona jest też miejscem, do którego trafia każdy, kto sprawdza firmę po poleceniu - i to ona rozstrzyga, czy rekomendacja zostanie potwierdzona.
Na start wystarczy 4-6: strona główna, usługi, realizacje, cennik, o firmie i kontakt. Przy kilku wyraźnie różnych usługach lepiej zrobić osobną podstronę dla każdej - to pomaga i klientom, i widoczności w wyszukiwarce. Rozbudowę zostaw na później; skończona prosta strona przynosi klientów, a niedokończona rozbudowana nie przynosi nic.
Technicznie prostą wizytówkę stawia się w kilka dni. Realnie najwięcej czasu zajmuje to, co po Twojej stronie: teksty, zdjęcia realizacji i decyzje o cenach. Firmy, które przygotują te materiały przed startem prac, mają stronę w dwa tygodnie; te, które odkładają, potrafią budować ją pół roku.
Kreator jest szybszy na start, ale płacisz abonament w nieskończoność i jesteś związany z dostawcą. WordPress wymaga odrobiny nauki, za to strona należy do Ciebie, można ją przenieść i rozbudować bez ograniczeń. Dla firmy planującej działać latami zwykle wygrywa to drugie - zwłaszcza że hosting z gotową instalacją redukuje próg wejścia do minimum.
Z wizytówki Google i opinii efekty bywają widoczne w tygodnie. Z treści i pozycjonowania - w miesiące, bo budowanie widoczności to proces kumulacyjny. Z reklam - natychmiast, ale tylko dopóki płacisz. Największy błąd to ocenianie strony po dwóch tygodniach od uruchomienia i uznanie, że „nie działa".
Nie musisz, ale to najtańszy sposób na stały napływ ruchu z wyszukiwarki. Jeśli nie masz na to czasu, skup się na widoczności lokalnej - wizytówka, opinie, kompletne dane w katalogach. Dla firmy usługowej działającej w jednym mieście to bywa skuteczniejsze niż dziesięć artykułów.
Wszystkie poradniki z kategorii: Firma w internecie