Twoje połączenie nie jest prywatne - jak to naprawić

Co oznaczają kody NET::ERR_CERT i jak je naprawić - osobna ścieżka dla odwiedzającego i dla właściciela strony, z diagnozą testem SSL w 30 sekund.

Komunikat „Twoje połączenie nie jest prywatne" oznacza, że przeglądarka nie zdołała potwierdzić certyfikatu SSL strony i z ostrożności zablokowała wejście. Diagnozę zaczynasz od kodu błędu pod komunikatem: DATE_INVALID wskazuje wygaśnięcie certyfikatu albo złą datę na Twoim urządzeniu, COMMON_NAME_INVALID - certyfikat wystawiony na inną domenę, a AUTHORITY_INVALID - wystawcę, któremu przeglądarka nie ufa.

Poniżej dwie osobne ścieżki: co zrobić, gdy jesteś odwiedzającym i chcesz po prostu wejść na stronę, oraz co zrobić, gdy to Twoja strona straszy klientów - z diagnozą w 30 sekund, trzema najczęstszymi scenariuszami naprawy i sposobem, żeby problem nie wracał.

Co właściwie mówi przeglądarka

Certyfikat SSL to dowód dwóch rzeczy naraz: że łączysz się z właściwym serwerem (a nie z kimś podszywającym się pod niego) i że transmisja jest szyfrowana. Gdy przeglądarka nie może tego potwierdzić, nie ryzykuje - blokuje wejście i pokazuje ostrzeżenie. To zachowanie prawidłowe i pożądane; problemem jest przyczyna, nie sam komunikat.

Kod pod komunikatem zawęża poszukiwania:

Kod błęduCo oznaczaNajczęstsza przyczyna
NET::ERR_CERT_DATE_INVALIDcertyfikat poza okresem ważnościwygasły certyfikat albo zła data na urządzeniu
NET::ERR_CERT_COMMON_NAME_INVALIDcertyfikat na inną nazwęcertyfikat dla domena.pl, wejście na www.domena.pl
NET::ERR_CERT_AUTHORITY_INVALIDwystawca niezaufanycertyfikat samopodpisany, filtrowanie w sieci, brak łańcucha
SEC_ERROR_EXPIRED_CERTIFICATEto samo co DATE_INVALID (Firefox)jak wyżej
ERR_SSL_PROTOCOL_ERRORbłąd samego połączeniabłędna konfiguracja serwera, stare protokoły

Jesteś odwiedzającym i chcesz wejść na stronę

  1. Sprawdź datę i godzinę urządzenia. To zaskakująco częsta przyczyna: przy złej dacie systemowej każdy certyfikat wygląda na nieważny, więc błąd pojawia się na wszystkich stronach naraz. Ustaw automatyczną synchronizację czasu.
  2. Zmień sieć. Hotelowe i lotniskowe Wi-Fi z ekranem logowania przechwytują ruch do czasu zalogowania - certyfikaty „psują się" na każdej stronie, dopóki nie klikniesz „akceptuję regulamin". Sieci firmowe bywają z kolei filtrowane przez systemy bezpieczeństwa, które podmieniają certyfikaty. Test na danych komórkowych rozstrzyga w kilkanaście sekund.
  3. Odśwież w trybie prywatnym - wyklucza stary cache i rozszerzenia przeglądarki.
  4. Sprawdź antywirus. Moduły „ochrony HTTPS" skanują szyfrowany ruch, podstawiając własne certyfikaty - po nieudanej aktualizacji programu potrafią wywołać błędy na każdej stronie. Chwilowe wyłączenie modułu WWW potwierdzi lub wykluczy tę przyczynę.
  5. Błąd tylko na jednej stronie, u wielu osób? Problem ma właściciel strony, nie Ty. Poczekaj albo daj mu znać.

Jedna zasada bezpieczeństwa: nie klikaj „przejdź mimo to" na stronach, gdzie się logujesz albo płacisz. Ostrzeżenie mówi, że nie ma gwarancji, z kim rozmawiasz - wpisanie hasła czy numeru karty w takiej sytuacji to ryzyko, którego nie równoważy żaden pośpiech.

Jesteś właścicielem strony

Najpierw diagnoza w 30 sekund: nasz darmowy test SSL pokaże ważność certyfikatu, listę domen, które obejmuje, i kompletność łańcucha. Wynik prowadzi do jednego z trzech scenariuszy:

  1. Certyfikat wygasł. Odnów go - a przede wszystkim ustal, czemu automat nie zadziałał, bo współczesne certyfikaty odnawiają się same. Najczęstsze przyczyny zawiedzionego automatu i pełną instrukcję znajdziesz w tekście certyfikat SSL wygasł - co robić.
  2. Zły zakres domen. Certyfikat musi obejmować domenę „gołą" i wariant z www - a jeśli używasz subdomen, także je. Wystaw certyfikat ponownie z kompletem wariantów; na dobrym hostingu to jedno kliknięcie albo dzieje się samo (kiedy subdomena potrzebuje własnego certyfikatu: subdomeny w praktyce).
  3. Niekompletny łańcuch certyfikatów. Objaw charakterystyczny: na komputerze działa, na części telefonów nie. Serwer musi wysyłać certyfikat razem z certyfikatami pośrednimi, które łączą go z zaufanym wystawcą - wgraj komplet, nie sam certyfikat końcowy.

Osobny przypadek: błąd pojawił się po zmianie DNS albo przenosinach strony. Automatyczne odnowienie wymaga, żeby domena wskazywała właściwy serwer - certyfikat wystawia się po potwierdzeniu kontroli nad domeną, więc rozjechany DNS blokuje cały proces (mechanizm: propagacja DNS). Po każdej migracji sprawdź certyfikat świadomie, zamiast zakładać, że „samo się zrobi".

Kłódka z ostrzeżeniem zamiast błędu? To mieszane treści

Jeśli strona się otwiera, ale kłódka ma wykrzyknik albo przeglądarka pisze o „niezabezpieczonych elementach" - certyfikat jest w porządku, natomiast część zasobów (zwykle obrazki albo skrypty) ładuje się po nieszyfrowanym HTTP. Najczęściej to pozostałość po migracji na HTTPS: w bazie zostały stare adresy. W WordPressie naprawia to podmiana adresów w bazie i wymuszenie HTTPS przekierowaniem (jak: przekierowania 301).

Jak sprawić, żeby problem nie wracał

  • hosting z automatycznym Let's Encrypt - certyfikaty wystawiają się i odnawiają same, dla domeny i subdomen; tak działa nasz hosting (dlaczego darmowy certyfikat w zupełności wystarczy: Let's Encrypt czy płatny),
  • jeden certyfikat na wszystkie warianty domeny - z www, bez www i używane subdomeny,
  • rutynowy test po każdej zmianie - migracja, zmiana DNS, nowy hosting: 30 sekund testem SSL oszczędza telefony od klientów,
  • monitoring ważności - przy opiece nad stroną certyfikaty pilnujemy w ramach McAsystenta.

Czym w ogóle jest certyfikat i jak działa szyfrowanie - od podstaw w przewodniku po SSL i HTTPS.

Najczęściej zadawane pytania

Czy mogę kliknąć „przejdź mimo to"?

Na stronie, którą tylko czytasz - ryzyko jest umiarkowane, choć nie zerowe. Na stronie z logowaniem, płatnością albo danymi osobowymi - nie, nigdy. Ostrzeżenie oznacza brak gwarancji, że rozmawiasz z prawdziwym serwerem; wszystko, co wpiszesz, może trafić do pośrednika.

Błąd pojawia się na każdej stronie - co jest nie tak?

Skoro wszystkie certyfikaty świata nie mogą być zepsute naraz, przyczyna leży u Ciebie: najczęściej to zła data systemowa, antywirus ze skanowaniem HTTPS albo sieć z filtrowaniem ruchu. Sprawdź datę, przetestuj na danych komórkowych i chwilowo wyłącz moduł WWW antywirusa - któryś z tych kroków niemal na pewno trafi.

U mnie strona działa, klienci zgłaszają błąd - jak to możliwe?

Klasyczny objaw niekompletnego łańcucha certyfikatów: część urządzeń ma brakujące ogniwo w pamięci i błędu nie widzi, pozostałe - nie. Zdarza się też po odnowieniu, gdy stary certyfikat wisi jeszcze w pamięci Twojej przeglądarki. Rozstrzyga test zewnętrzny, który sprawdza łańcuch tak, jak widzą go „czyste" urządzenia.

Jak szybko da się to naprawić?

Wystawienie nowego certyfikatu Let's Encrypt trwa sekundy, a cała naprawa - z reguły minuty od momentu, gdy wiadomo, który z trzech scenariuszy zachodzi. Dłużej bywa tylko wtedy, gdy przyczyną jest rozjechany DNS: wtedy najpierw musi zakończyć się propagacja, a dopiero potem automat wystawi certyfikat.

Czy naprawienie tego wymaga płatnego certyfikatu?

Nie. Darmowe certyfikaty Let's Encrypt dają dokładnie to samo szyfrowanie i tę samą kłódkę co komercyjne - różnice dotyczą zakresu walidacji firmy, nie bezpieczeństwa połączenia. Jeśli hosting każe dopłacać za „opcję SSL", płacisz za coś, co w standardzie branżowym jest darmowe.

Włączyłem HTTPS i strona się rozsypała - dlaczego?

Najpewniej część adresów w bazie nadal wskazuje wersję http, więc przeglądarka blokuje te zasoby jako niezabezpieczone - stąd brak stylów albo obrazków. W WordPressie rozwiązuje to podmiana adresów w całej bazie narzędziem rozumiejącym dane zserializowane oraz przekierowanie 301 z http na https. Po poprawce wyczyść cache i sprawdź stronę w trybie prywatnym.

Powiązane poradniki

Wszystkie poradniki z kategorii: Szybkość i wydajność

Powiązane usługi McProdukt

Zobacz również